Dzięki wszystkim, którzy przeczytali i podzielili się moim 1. artykułem, jestem teraz 7 miesięcy w procesie, co, jeśli ktoś ma sokole oko, może sobie uświadomić, że jest to o cały miesiąc później niż miałem nadzieję, a powodem tego jest to, jak szalenie zajęte stało się moje życie!

Tak więc, jeśli czytasz 1 część tego bloga, który jestem pewien, że będzie pięknie hiperłącze przez Laurence [to na pewno było - Laurence], będziesz wiedzieć, że rzuciłem luksus płatnej pracy w rekrutacji (po prawie 8 latach w tej samej firmie), aby przejść to sam. I wow, to była niezła jazda!

Pierwszy deal:

Od czego zacząć? Cóż, porozmawiajmy o tej pierwszej transakcji. Zajęło mi nieco ponad 8 tygodni, aby uzyskać mój pierwszy kontrakt w ABrecruit, który myślę, że jest całkiem przyzwoity, biorąc pod uwagę wszystko, co zrobiłem jest nowy biznes - musiałem zacząć od nowa bez bazy danych, że przyszedłem do polegać na w mojej ostatniej roli, i przynosząc w nowych klientów, gdy jesteś nowo rozpoczętej firmy z nikim innym strzelanie ci CV lub prowadzi (jak byłem przyzwyczajony do) jest bardzo trudne. Udało mi się źródło nowej firmy, a jeden z pierwszych kandydatów wysłałem im skończyło się zabezpieczenie roli z pensji był zadowolony. Kiedy zamknąłem moją pierwszą transakcję, miałem poczucie uniesienia - zrobiłem to - pracując dla siebie i generując przepływ gotówki! Moje dzieci też były ze mnie dumne, a najstarszy z nich zrobił mi certyfikat, który teraz dumnie siedzi na mojej ścianie i będzie mi przypominał o tym, jak ciężko na niego pracowałem.

To było genialne, aby wyjść na kilka drinków z facetem, który umieściłem, a on był naprawdę zrobione dla mnie też, że był mój 1. staż jako nowa firma. Miło mi powiedzieć, że on też przeleciał przez swój okres rabatowy!

Udało mi się podpisać kilka klientów na retainerów, jak również zabezpieczenie działalności kontraktowej (użyłem płac firmy faktoringowej do tego, link dostępny na życzenie), co jest świetne, ponieważ daje mi szansę, aby dowiedzieć się ich firmy znacznie lepiej i zapewnić doskonałą obsługę do nich.

Pisząc to, dotykam drewna (bo wierzę w te wszystkie bzdury!), ale od kiedy zacząłem, mam szczęście do klientów, którzy płacą na czas i nikt nie ignoruje moich wezwań do zapłaty. Upewniłam się, że każda faktura, którą wysyłam, ma zaznaczony termin płatności i odnoszę się do niego w mailu, który wysyłam wraz z fakturą, aby mieć podwójną pewność, że klient jest świadomy!

Współpraca:

Coś, co robię więcej ostatnio jest coś, co kazano mi unikać za wszelką cenę w mojej starej firmie: współpraca z innymi rekruterami! Tak, I zostały umieszczone w kontakcie z kilkoma naprawdę wspaniałymi ludźmi w branży rekrutacyjnej, a także porady miałem szczęście mieć kilka ról, które pracuję na tych ludzi na zasadzie podziału, i vice versa.

Networking:

Zacząłem również moją własną grupę MeetUp, która nie jest .Net ostrości, ale bardziej agnostic w zakresie umiejętności. I w wyniku mojego networkingu i rozpoczęcia grup takich jak ta, zostałem zaproszony na inne wydarzenie, które zazwyczaj jest tylko dla programistów - podczas gdy jest to świetne dla networkingu, jestem naprawdę podekscytowany, aby dowiedzieć się więcej o procesie rozwoju i chciałbym być typem rekrutera, na którym ludzie mogą polegać, aby w pełni zrozumieć ich wymagania technologiczne, zamiast tylko kolejnego drona dopasowującego słowa kluczowe.

Nadal pracuję w szalonych godzinach (obawiam się, że jeszcze nie jestem wtajemniczony w kulturę "dnia golfowego" wielu dyrektorów firm) i ledwo zatrzymuję się na filiżankę herbaty, ale udało mi się ostatnio wyjechać na weekend z żoną i dziećmi, co było świetne - cały czas jednak sprawdzałem pocztę elektroniczną i nawet udało mi się dostać ofertę podczas wyjazdu!

Podsumowanie:

Tak więc, podsumowując, absolutnie uwielbiam pracować dla siebie, widuję moje dzieci o wiele częściej, spędzam więcej czasu z żoną, a elastyczność mojego dnia pracy pozwoliła mi spełnić marzenie, o którym marzyłem od dawna - jestem teraz menedżerem drużyny piłkarskiej U7 (w której gra moja córka!) i jestem zapisany na zdobycie odznaki trenera piłki nożnej na poziomie 1. Dzięki za przeczytanie i życzę powodzenia, jeśli zdecydujesz się podjąć wyzwanie!

(P.S. Jeśli ktoś z czytających to potrzebuje programistów .Net, wiecie gdzie mnie szukać)!