Każdy z nas rodzi się z pragnieniem, aby wnieść swój wkład; jesteśmy zaprogramowani, aby być użytecznymi dla siebie nawzajem i dla społeczeństwa jako całości. Jeśli się nad tym zastanowić, niewiele jest rzeczy bardziej satysfakcjonujących niż dobrze wykonana praca. Posiadanie poczucia celu, opanowanie zadania i aprobata, a nawet podziw innych dla naszych osiągnięć jest bardzo motywujące. To dobre uczucie.
Problem w tym, że wraz z wiekiem i nabywaniem doświadczenia, wielu z nas staje się rozczarowanych, zawiedzionych lub po prostu znudzonych pracą, którą wykonujemy - wpadamy w rutynę. Radość z dnia na dzień maleje z powodu piętrzących się rzeczy do zrobienia, które nie są zgodne z osobistymi wartościami, motywacjami, aspiracjami i/lub umiejętnościami, które chcemy opanować. Niewiele jest rzeczy bardziej demotywujących niż to.
Oczywiście, zdarza się to każdemu w pewnym momencie; jednak kiedy niezadowolenie trwa miesiącami, a miesiące zamieniają się w lata, coś poszło nie tak. Po co kontynuować robienie czegoś, co nie jest zgodne z naszymi osobistymi motywacjami i pragnieniami?
Nadchodzi czas, kiedy powinieneś zacząć robić to, co chcesz. Weź pracę, którą kochasz. Rano będziesz wyskakiwał z łóżka. Myślę, że postradałeś zmysły, jeśli wciąż bierzesz pracę, której nie lubisz, bo myślisz, że będzie dobrze wyglądać w twoim CV. Czy to nie jest trochę jak oszczędzanie na seks na starość?
- WARREN BUFFETT, GURU INWESTYCJI, PREZES I DYREKTOR GENERALNY BERKSHIRE HATHAWAY
W tym, co mówi Warren Buffet, jest pewna prawda; jednak kiedy trzeba się martwić o kredyt hipoteczny, czesne, ratę za samochód czy pożyczkę studencką do spłacenia, umysł zaczyna się na tym koncentrować kosztem aspiracji i pragnień. Prawdziwy powód, dla którego tak wielu dzisiejszych pracowników kończy w rutynie, jest o wiele bardziej złożony niż tylko podciąganie się na nogach i szukanie idealnej pracy. W rzeczywistości, wiele z powodów, dla których ludzie popadają w nieinspirującą pracę jest poza ich kontrolą.
Jeśli pomyślimy o realiach ekonomicznych, z jakimi większość ludzi boryka się na co dzień, to nic dziwnego, że czasami wpadamy w pułapkę brania tego, co jest nam oferowane w danym momencie. Często dylemat ten zaczyna się już w młodym wieku: Czy iść na uniwersytet? Czy nas na to stać? Czy damy radę? Czy może pominąć dalszą edukację i pójść na stanowisko dla początkujących i pracować na swoją pozycję? Jest to poważna decyzja dla 17- lub 18-latka. Jednak to właśnie w tym momencie większość z nas rozpoczyna swoje poszukiwania idealnej pracy, wymarzonej kariery. Aby dodać do tego zniechęcającego zadania, idealne miejsca pracy nie rosną na drzewach, więc nawet jeśli nastolatek ma jasny pogląd na to, co chce robić, jak znaleźć tę pracę? I co zrobić, aby utrzymać się do czasu, aż ta praca zostanie odkryta? Przecież dotarcie do miejsca, w którym chcemy być, może zająć lata.
Dodatkowo, jeśli myślisz o obecnym stanie świata pracy, metoda, dzięki której ludzie znajdują kariery, a kariery znajdują ludzi, jest w dużej mierze niezmieniona od początku rewolucji przemysłowej. To prawda, dziś mamy LinkedIn i kilka cyfrowych tablic z ogłoszeniami o pracę, ale w dużej mierze proces jest taki sam jak zawsze: pracodawca zamieszcza ogłoszenie o pracę, potencjalny pracownik znajduje ogłoszenie (głównie online, w dzisiejszych czasach) i składa wniosek. Od tego momentu proces rozmowy kwalifikacyjnej, oceny, selekcji kandydatów i ich wdrożenia również pozostaje w dużej mierze niezmieniony. Jest to bardzo dwuwymiarowy świat kontrolowany przez podaż i popyt, w którym przy odrobinie szczęścia (zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy) można się poruszać. Jest to wysoce nieefektywne, czasochłonne i rzadko kiedy udaje się znaleźć właściwą osobę, z właściwymi umiejętnościami i motywacją, na właściwym stanowisku we właściwym czasie. Jeśli dodamy do tego kaprysy normalnego cyklu biznesowego - rosnącą gospodarkę, po której następuje kurczenie się gospodarki (popyt i podaż) - złożoność staje się jeszcze większa. Ten tradycyjny sposób znajdowania i rozmieszczania siły roboczej w stale zmieniających się warunkach rynkowych jest, jak sądzę, podstawowym powodem, dla którego tak wielu ludzi wykonuje mało inspirującą pracę i czuje się w niej uwięzionych. Pull up your bootstraps i iść znaleźć tę pracę! Powodzenia.
Każdy został stworzony do jakiejś szczególnej pracy, a pragnienie jej wykonywania zostało włożone w każde serce.
- RUMI, STAROŻYTNY PERSKI POETA, FILOZOF
Jak wyglądałby świat pracy, gdybyśmy mogli obrócić technologię i zmiany technologiczne na naszą korzyść i wykorzystać je do dopasowania idealnej osoby do idealnej pracy; pracy, która daje cel, możliwość opanowania nowych rzeczy i możliwość pozostawienia jej do wykonania bez zbytniej ingerencji innych? Co by się stało, gdybyśmy zmienili sposób myślenia (i procesy), aby myśleć inaczej o pozyskiwaniu nowych talentów i wdrażaniu ich w odpowiednim czasie i miejscu, z odpowiednimi umiejętnościami i motywacją? Większość powiedziałaby, że jest to niemożliwe w dzisiejszym miejscu pracy - narzędzia, którymi dysponujemy są bardzo jednowymiarowe i nie pomagają nam myśleć i działać w inny sposób. Można do tego dodać dzisiejsze realia ekonomiczne, w których panuje całkowita koncentracja na wynikach kwartalnych, zyskach, cięciu kosztów, zwiększaniu przychodów i oszczędzaniu pieniędzy podatników (w sektorze publicznym), które unieważniają pragnienia i motywacje wielu ludzi: po prostu bierz się do pracy! Produkuj więcej za mniej, realizuj cele, dotrzymuj terminów i za wszelką cenę dostarczaj! Większość z nas daje się wciągnąć w te wiry, spuszczamy głowę w dół i brniemy przez nie, kwartał po kwartale - jak na bieżni.
Ale czy świat pracy musi wyglądać w ten sposób? Czy jest inny sposób na robienie rzeczy, inny sposób patrzenia na rzeczy? Być może proste "równanie" przedstawione na Rysunku 0.1 może zilustrować drogę naprzód.
Rysunek 0.1 Zaangażowanie ludzi, innowacyjność i wydajność (PEIP)
Ilustracja przedstawia równanie, dzięki któremu można pracować mądrzej. Równanie to brzmi: "suma właściwych ludzi, właściwych umiejętności, właściwego miejsca, właściwego czasu i właściwej motywacji daje PEIP".
A gdybyśmy stworzyli "rynek" pracowników, który nie tylko równoważy podaż i popyt na zasoby, ale także mapuje umiejętności, motywacje i aspiracje ludzi do właściwej pracy we właściwym czasie (PEIP)? Jeśli uda nam się to osiągnąć, wówczas (jak postuluje Rumi) szanse na to, że ludzie "stworzeni do jakiejś konkretnej pracy i pragnący tej pracy" znajdą ją i odniosą w niej sukces drastycznie wzrosną. Korzyści dla jednostek i całego społeczeństwa byłyby ogromne - wręcz cudowne.
Wyobraźmy sobie zatem, że "turbodoładowalibyśmy" to równanie za pomocą powstającej "inteligentnej" technologii, przedstawionej na Rysunku 0.2, wykorzystującej sztuczną inteligencję (AI) i uczenie maszynowe, aby jeszcze bardziej zmaksymalizować efektywność PEIP - nowego sposobu pracy, w którym jednostki i organizacje wykorzystują inteligentną technologię, aby znaleźć siebie nawzajem, aby znaleźć właściwych ludzi na właściwych stanowiskach. Ludzie wykonujący pracę, którą kochają, dla organizacji, którą kochają, będą bardzo zaangażowani i będą tworzyć wspaniałe miejsca pracy. Wyobraźmy sobie, że po wprowadzeniu PEIP ludzie mogliby wykorzystać inteligentną technologię, aby pomóc sobie w osiągnięciu jeszcze większej produktywności niż obecnie; roboty pracujące dla nas i z nami, aby uczynić pracę bardziej przyjemną i satysfakcjonującą. Niech roboty wykonują przyziemne prace, a ludzie niech wykonują prace wyższego rzędu. Brzmi to jak science fiction, ale tak nie jest - technologia, która to umożliwi, jest dostępna już dziś, a czas na jej wprowadzenie jest tu i teraz. Wraz z najnowszymi trendami technologicznymi szybko pojawiają się demograficzne i inne trendy w środowisku pracy, tworząc "doskonałą burzę" wyzwań, ale i możliwości.
Rysunek 0.2 Turbo doładowanie PEIP
Weźmy pod uwagę takie trendy, jak wydłużenie długości ludzkiego życia, uświadomienie sobie, że osoby ze spektrum autyzmu mają niezwykle innowacyjne pomysły, w pracy jest więcej starszych i doświadczonych kobiet, a także fakt, że mamy znacznie lepsze naukowe zrozumienie działania ludzkiego mózgu i tego, co naprawdę motywuje ludzi. Te tendencje, w połączeniu z PEIP, pokazują, że możemy być na progu prawdziwie transformacyjnego okresu w świecie pracy. Takiego, w którym "każdy został stworzony do jakiejś szczególnej pracy i pragnienie tej pracy" może zostać zrealizowane.