Postępujący pochód gospodarki gigantycznej oznacza, że większość z nas pracuje teraz jako zleceniobiorcy lub pracownicy niezależni i wielu z nas odpowiada to do głębi. Istnieje skrót specjalnie dla tych pracowników: TVCs, który oznacza "temps, vendors and contractors".

Według Forbes, ponad jedna trzecia (36%) pracowników w USA jest częścią gig economy, czyli około 57 milionów osób. Wielka Brytania jest na wzrost; Office of National Statistics donosi, że było 3,3 mln samozatrudnionych pracowników w 2001 r. w porównaniu do 4,8 mln w 2017 r., wzrost z 13 procent do 15 procent całkowitej populacji pracującej.

Miejsca pracy na wszystkich poziomach są obecnie przedmiotem ustaleń umownych, a Accenture plc przewidział w 2017 roku, że jedna z 2000 największych firm na świecie będzie miała "żadnych pełnoetatowych pracowników poza C-suite" w ciągu 10 lat.

Plusy i minusy

Nowe sposoby pracy oznaczają dla organizacji większą elastyczność w dopasowywaniu wielkości bazy pracowniczej, dzięki czemu staje się ona elastyczna przy jednoczesnych oszczędnościach na wynagrodzeniach i świadczeniach kosztem bezpieczeństwa zatrudnienia pracowników. Oczywiście są też minusy dla pracodawców:

  • Niektóre organizacje uważają, że morale wśród pracowników kontraktowych jest niskie, ponieważ nie czują się oni częścią zespołu.
  • "Wiedza milcząca", którą pracownicy nabywają pracując dla organizacji na stałe, np. ta dotycząca kultury organizacyjnej, może zostać utracona.
  • Planowanie siły roboczej może być problematyczne, jeśli wysoko wykwalifikowani wykonawcy są wybredni w kwestii tego, dlaczego, gdzie i kiedy pracują, nawet jeśli wynagrodzenie jest elastyczne, aby uczynić pracę bardziej atrakcyjną w okresach szczytowych.

Zyskujemy jednak również na wiele sposobów - prawie połowa (46%) pracowników z pokolenia Z pracuje na zasadzie freelancingu. Wzorce pracy zmieniają się pod wpływem postępu technologicznego, a także zmian społecznych i demograficznych. Jest prawdopodobne, że szczególnie kobiety skorzystają z większej elastyczności pracy oferowanej przez nowe kontrakty. Pracownicy o poszukiwanych umiejętnościach mogą uznać, że bardziej opłacalne jest przenoszenie się z umowy na umowę w celu zdobycia przydatnego doświadczenia i kontaktów na stanowiskach, które im odpowiadają i ich interesują.

Po opublikowaniu rządowego Planu Dobrej Pracy planowane jest wprowadzenie przepisów, które zapewnią większą jasność i ochronę osobom zatrudnionym na podstawie umów na czas określony. Takie ustawodawstwo może powstrzymać pracowników agencji przed zawieraniem umów o rezygnacji z prawa do traktowania ich na takich samych zasadach jak pracowników przedsiębiorstwa (znanego jako szwedzkie odstępstwo) i może wejść w życie w przyszłym roku.

Wiele osób broni innowacyjnych sposobów pracy, zwłaszcza platform internetowych, które ułatwiają funkcjonowanie gospodarki gig i elastycznego zatrudnienia, jako korzystnego modelu biznesowego, który jest "przyszłością pracy". O ile jednak samozatrudnienie można uznać za kluczowe dla ożywienia gospodarczego, wydajności i konkurencyjności, to oczywiste jest, że związek między samozatrudnieniem a zabezpieczeniem społecznym może być problematyczny.

Zmiana sposobu pracy

Osoby, które wybierają i preferują pracę na zasadzie samozatrudnienia, zachowują równowagę między elastycznością i autonomią a zobowiązaniami zawodowymi i aspiracjami zawodowymi. Jednak dla wielu pracowników wybór, autonomia, przewidywalność czy stabilność są niewielkie. Bez pracodawcy, który zapewniałby świadczenia i szkolenia, niektórzy pracownicy wykonujący pracę na zlecenie czują, że nie mają żadnego wsparcia w zakresie dobrobytu finansowego i psychicznego.

Institute of Occupational Safety and Health stwierdził, że pracownicy zatrudnieni w sektorze gig economy, pracownicy tymczasowi i pracownicy zatrudnieni na umowy o pracę na czas nieokreślony zgłaszali, że otrzymują mniejszą ochronę zdrowia i dobrego samopoczucia w pracy niż stali, pełnoetatowi koledzy. Wszyscy widzieliśmy doniesienia prasowe o wykonawcach pracujących w czasie choroby, wykonujących niepłatne nadgodziny i pracujących przez cały rok bez płatnego urlopu.

W efekcie jesteśmy świadkami zmiany w relacjach między pracodawcami a pracownikami. Profesor Cary Cooper CBE, profesor psychologii organizacyjnej i zdrowia na Uniwersytecie w Manchesterze mówi: "Obserwujemy obecnie spadek lojalności między pracodawcami i pracownikami, co oznacza, że utrzymanie zdrowych, wydajnych pracowników jest jeszcze ważniejsze. Organizacje przyszłości muszą ufać swoim pracownikom i zarządzać poprzez chwalenie i nagradzanie".

Podziel się tym wpisem:

Udostępnij na LinkedInUdostępnij na TwitterzePodziel się na FacebookuUdostępnij na WhatsAppUdostępnij na Email