Jestem pracującym rodzicem. Jak tysiące innych w rekrutacji. Prawdopodobnie czytasz to sam, jednocześnie wypychając niektóre pranie w pralce, w międzyczasie pomagając dziecku z ich projektu i przygotowując swojego kandydata na ich ostatecznej rozmowy kwalifikacyjnej?
Nie. Tylko ja wtedy ...
Jak to jest możliwe, aby osiągnąć to nemezis? Z bycia w stanie być najlepszym rekruterem mogę - oferują najlepsze, najbardziej sumienny usługi dla moich kandydatów i klientów, upewnij się, że jestem szybki z marką, kiedy muszę być; szczegółowe i ostrożny na reklamach. A czy naprawdę istnieje coś takiego jak równowaga między pracą a życiem prywatnym?
Najlepszym sposobem na udzielenie odpowiedzi jest przedstawienie typowego dnia w moim tygodniu pracy, a następnie możemy stwierdzić, czy jest to osiągnięta nemezis. Ujawniam wgląd w mój świat który nigdy właściwie dzieliłem kiedykolwiek przed. Mam nadzieję, że mogę Ci zaufać z tymi informacjami i że nie będziesz mnie osądzać jako rodzica ani lekceważyć lub odłączać się ode mnie jako rekrutera:
6:00 rano:
Budzę się (alarm jest ustawiony na 6:30), ale mój zegar wciąż budzi mnie o wcześniejszej porze, bo wtedy właśnie obudziły się moje dzieci. Leżeć w łóżku i doganiać nowych zwolenników Twittera, RT odpowiednie tweety, dodać więcej ludzi na Facebooku. Wstać 6:15 rano-ish!
6:15 - 6:50:
Filiżanka herbaty (lub 2!) i przygotować się do dnia.
6:50:
Sneak na komputerze i odpowiedzieć na e-maile nie udało się odpowiedzieć na z poprzedniego wieczoru. Zaplanuj mój dzień, w tym mapy dla spotkań, zanotuj wszystkie połączenia potrzebne do wykonania w godzinach pracy. Nakładam pranie.
7:10 rano:
Budzę moje kochane dzieci (jeśli jeszcze nie siedzą podstępnie w łóżku i nie oglądają telewizji!).
7:15 - 7:45:
Śniadanie dla wszystkich, pakowanie lunchu, zmywanie naczyń, karmienie zwierząt (1 pies, 3 koty i 2 rybki).
7:45 - 8:00:
Wczesnym rankiem końcowe rozmowy przygotowawcze, jeśli potrzebne.
8:00 - 8:15:
Przygotować wszystkie torby na nadchodzący dzień, uczesać dziewczynki. Krzyknij głośno "buty, płaszcz, zęby!" przez 10 minut.
8:15 - 8:20:
Wychodzę za drzwi, bez wątpienia telefon już szaleje, ale odbieram, mówiąc, że oddzwonię o 8:45!
8:20 - 8:45:
Bieg do szkoły. Jeśli pies ma szczęście, idzie do szkoły na piechotę.
8:45 - 15:25:
Prowadzenie mojego biurka w godzinach pracy, więc dużo spotkań f2f z kandydatami, klientami, telefony, prepsy, social media, faktury, admin.
15:25:
Szalony dash do bram szkoły, jeśli zbieranie o 15:30 pm. Zawsze ostatnia mama, ale zawsze udaje mi się zdążyć na 15:30. Jeśli są w klubie po szkole do 4:30 pm / 5:00 pm, dzień zawsze wydaje się dużo spokojniejszy jakoś.
15:30 - 18:00:
Równoważ rozmowy w pracy z rolą mamy po szkole - czy to jest odrabianie lekcji, park, randki z zabawą, zajęcia taneczne. Każdego wieczoru przygotuj domowy posiłek. Tak. Robię. To prawda. *poleruje aureolę*. Udawaj, że jesteś spokojna, szczęśliwa i ciesz się tym wszystkim!
18:00 - 20:00:
Staram się spędzić z nimi jak najwięcej czasu, obejrzeć film, zagrać w grę, nawet po prostu wyluzować. W rzeczywistości mój telefon wariuje w tym czasie, więc spędzam większość tego czasu myśląc, że jestem złą mamą, ale "pozwól mi tylko odebrać ten telefon, cukiereczku...."...
20:00 - 21:00:
Czas do spania. Absolutnie żadnych telefonów teraz. Bardzo surowo podchodzę do tej kwestii. Bądź właściwą mamą, czytaj bajki, rozmawiaj o ich dniu, zmartwieniach, obawach - i zaufaj mi, z dwiema dziewczynami w wieku przedszkolnym, które są krytyczne.
21:00 - 21:45:
Kończę dzień pracy, odpowiadam na wszystkie smsy/dzwonki lub maile od czasu, gdy byłam z dziećmi. Zaplanuj mój dzień na jutro.
21:45:
Zwalam się na kanapę. Potem przypomnij sobie pranie, które włożyłam o 6:50, a które teraz jest całe pogniecione i spleśniałe... Porozmawiaj z moim mężem, który również pracował od świtu do zmierzchu tworząc swoje piwa...
Czy to brzmi dla ciebie jak równowaga? Czy nie lepiej po prostu pracować od 9 do 5 i wprowadzić bardziej rygorystyczne krzywe? Oczywiście, rekrutacja ma szczyty i koryta tak czy inaczej, więc jeśli jestem w spokojniejszym tygodniu, kończę o 18:00 i wyłączam się. Jeśli mam manię, nie mogę! Jakich rad udzieliłabyś innym pracującym rodzicom, takim jak ja?