Amerykańska siła robocza od dawna działa zgodnie z nieoficjalnym mottem: Work hard, play hard. Ale bądźmy szczerzy, praca zawsze wydaje się mieć przewagę.

W porównaniu z pracownikami w innych krajach, amerykańscy pracownicy otrzymują niewielką liczbę płatnych dni urlopu rocznie. Na przykład, pracownicy w Niemczech i Kanadzie otrzymują średnio 29 dni PTO rocznie, podczas gdy pracownicy w Wielkiej Brytanii, Japonii i Chinach otrzymują odpowiednio 28, 18 i 16 dni. Tymczasem przeciętny pracownik w Stanach Zjednoczonych otrzymuje zaledwie 10 dni PTO rocznie.

Jest to prawdopodobnie związane z faktem, że w przeciwieństwie do większości innych krajów uprzemysłowionych, w USA nie ma federalnego minimum dni urlopowych, co pozostawia pracodawcom swobodę decydowania o tym, ile dni pozwolą pracownikom wziąć wolne.

Jednak to nie jest tylko problem prawa, to także problem kultury. W 2017 roku, tylko 53 procent pracowników opróżniło swój bank PTO, co oznacza, że 47 proc. unikało części lub całości swojego urlopu, aby pozostać w pracy. Powody, które ludzie podawali, aby to zrobić, obejmowały poczucie przytłoczenia terminami, niechęć do zalegania z zadaniami, presja ze strony kierownictwa, aby nie brać wolnego oraz poczucie, że nie stać ich finansowo na podróżowanie.

Krótko mówiąc, Amerykańscy pracownicy czują się zestresowani i przepracowanii nadal tak się czują, mimo że badania wykazują, że wakacje poprawiają wszystkie aspekty zdrowia i zwiększają produktywność w miejscu pracy.

Będą pracować dla wakacji

Co by się stało, gdyby amerykańscy pracownicy zaczęli naprawdę wcielać w życie mantrę "pracuj ciężko i baw się intensywnie"? W ostatnich latach "workcations" i "bleisure travel" zyskują coraz większą popularność, zarówno wśród pracodawców, jak i pracowników. Koncepcja ta łączy pracę z podróżami, przygodą i elastycznym harmonogramem. całkowicie wciągający styl życia.

Na jednym końcu spektrum workcation znajdują się firmy, które oferują elastyczne i nieograniczone PTOOznacza to, że pracownicy mogą pracować zdalnie tak długo, jak chcą, tak długo, jak spełniają wszystkie swoje obowiązki zawodowe. Może to oznaczać podróżowanie samolotem tak często, jak tylko chcesz, o ile jesteś gotów zadzwonić na ważne konferencje i zająć się bieżącymi zadaniami, gdy jesteś daleko.

W międzyczasie, wyjazdy integracyjne są nadal bardzo popularne w świecie korporacyjnym. Jednak pracodawcy są coraz bardziej kreatywni w swoim podejściu. Zamiast jechać do lokalnego hotelu Hilton na weekend z seminariami i niezręcznymi upadkami, wiele firm obecnie zachęca pracowników do zacieśniania więzi wysyłając pracowników do odległych krajów na wycieczki do teatrów i muzeów, na safari i sporty ekstremalne.

Niektóre firmy starają się również pomóc zespołom w osiągnięciu ich celów wydajnościowych, wysyłając je do luksusowych kurortów kiedy zbliża się ważny termin. W ten sposób mogą rozwiązywać problemy, korzystając jednocześnie z masażu gorącymi kamieniami.

Workcation: Wszystko, czego kiedykolwiek chciałem?

To nie znaczy, że wszyscy uważają, że wakacje to dobry pomysł. Jedna z firm, która płaci swoim pracownikom za wyjazdy wakacyjne, FullContact, firma technologiczna z Denver.podkreśla, że nie wykonują oni żadnej pracy podczas wyjazdu, a przeciwnicy koncepcji "bleisure travel" nazwali ją "najsmutniejszym znakiem naszych czasów".najsmutniejszym znakiem naszych czasów.” Ale czy rzeczywiście tak jest?

Idea "równowagi między pracą a życiem prywatnym" istnieje od lat 70-tych, a samo jej istnienie sugeruje, że zawsze istniało przenikanie się sfery zawodowej i osobistej w życiu człowieka. Ten wtargnięcie jest najczęściej oprawiający jako krytyczny nierównowaga, coś który musi korygujący zanim someone może naprawdę cieszyć się jego lub jej życie. Na przykład, jak wiele filmów przedstawia głównych bohaterów "pracoholików", którzy są oskarżani o zaniedbywanie swoich rodzin?

Nie ma nic złego w tym, by wskoczyć do samolotu i całkowicie odciąć się od pracy i obowiązków, ale w rzeczywistości, 66 procent Amerykanów regularnie pracuje podczas wakacji.. Być może odpowiedzią nie jest stanowcza obrona granic pomiędzy pracą a zabawą, ale połączenie ich w sposób, który pozwoli na rozkwit obu tych sfer.

Może to oznaczać tworzenie kultury miejsca pracy, w której dbanie o osobiste obowiązki pracownika, takie jak pójście na mecz piłki nożnej dziecka czy wzięcie urlopu dla poratowania zdrowia psychicznego, jest wspierane, ułatwiane i celebrowane. To z kolei może sprzyjać kulturze, w której pracownicy biorą urlopy i otwierają laptopy, nie czując przy tym urazy i nie narażając się na oskarżenia o zaniedbywanie rodziny.